Rozgrywający i kibice opolskiej filozofii

Na początku był pomysł, jak to zwykle bywa. Pomysł, by wyjść z filozofią w miasto. Zrodził się on przed dziesięcioma laty w głowie ówczesnej studentki filozofii Małgorzaty Nadolnej – obecnie żony Marcina Pietrzaka, który urzeczywistnił go i realizuje do dziś z dużym zaangażowaniem.

Historia spotkań filozoficznych, to jednocześnie historia filozofii w Opolu, jej systematycznego zakorzeniania się w krajobrazie miasta. Spotkania odbywały się początkowo w Księgarni Naukowo-Literackiej na placu Kopernika, potem w Towarzystwie Przyjaciół Opola przy ulicy Sempołowskiej, następnie w antykwariacie „Królikaczka”, aż w końcu trafiły do Muzeum Śląska Opolskiego, gdzie znalazły bardzo dobre warunki dla rozwoju – dużą pięknie urządzoną salę wykładową, wygodne fotele dla publiczności a na zapleczu poczęstunek.

Pierwszy wykład „Filozofia i poszukiwanie sensu” wygłosił Adam Grobler w marcu 2006 roku. Moderatorem dyskusji był Witold Sułek, który sprawował tę funkcję przez kolejnych kilka lat. Pałeczkę po nim przejął Piotr Leśniak.

Prócz Adama Groblera wykłady w ciągu minionego dziesięciolecia mieli niemal wszyscy pracownicy Instytutu Filozofii a także goście, między innymi Leszek Koczanowicz, Maria Szyszkowska, Jacek Gutorow. Często organizowane były debaty, w których uczestniczyli zaprzyjaźnieni z filozofami przedstawiciele politologii, polonistyki i psychologii. Rekordzistą w ilości wygłoszonych wykładów jest Adam Grobler (15). Następny w kolejności jest Grzegorz Francuz (11), Jan Krasicki (10), Iwona Alechnowicz-Skrzypek (9), Joachim Piecuch (8), Tadeusz Olewicz i Bartłomiej Kozera (7). Po kilka wystąpień mają na swoim koncie między innymi Jacek Waldmajer, Agnieszka Hensoldt, Artur Machlarz.

Tematyka wykładów oraz debat była, i jest nadal, bardzo różnorodna. Od kwestii paradoksów i zagadek logicznych poczynając na bajkach dla dzieci kończąc. Często podejmowane są zagadnienia etyczne.

Opolskie Spotkania Filozoficzne mają swoją wierną publiczność (fanów i kibiców). To dzięki niej każde nabiera kolorytu i staje się wydarzeniem. Spotkania z filozofią stały się dla niektórych słuchaczy do tego stopnia inspirujące, że zdecydowali się oni na podjecie studiów filozoficznych i kto wie, może wkrótce sami staną się prelegentami? Nie może być chyba lepszego uzasadnienia dla wychodzenia filozofii z uniwersytetu na ulicę niż to, że dzięki temu staje się ona ciekawa i pociągająca dla tych, którzy być może w inny sposób wcale by się z nią nie zetknęli.

Iwona Alechnowicz-Skrzypek

Iwona jubileusz 10-lecia

Fot. Adrian Szafrański