Zdemokratyzować duchową arystokrację?

Czytelnicy pism Jaspersa dobrze wiedzą, że Jaspers odcinał się od jakiejkolwiek próby przedstawienia etyki mającej stanowić spójną teorię. Jaspers jednak nie przeczył istnieniu etycznego wymiaru życia. Chociaż był przeciwnikiem pisania etyki jako systemu, jawi się jako obrońca etosu. W miarę czytania jego dzieł i zaznajamiania się z jego życiorysem wyłania się postać tego etosu. By wymienić jego najważniejsze przejawy, należy zauważyć, że Jaspers kierował się etosem uczonego, ważny był dla niego etos uniwersytetu, wreszcie nie bez znaczenia był etos filozofa. To na podstawie wyobrażeń, jakie miał odnośnie roli filozofa w społeczeństwie Jaspers podejmował krytykę rzeczywistości politycznej i społecznej Niemiec – nie takiej łatwiej za jego życia. Fakt ten – dającą się wyinterpretować z pism Jaspersa moralizującą nutę skierowaną przeciwko antyetycznej formule anything goes – stał się dla Salamuna odskocznią do przedstawienia stanowiska tego filozofa jako kierującego się kolejnym etosem, a mianowicie liberalnego humanisty. Stanowisko to ukształtowało się u Jaspersa pod wpływem Maxa Webera.

Salamun wskazywał na fakt, że Jaspersa nie interesowało pytanie o to, co powinno się czynić, które to pytanie jeszcze dla Kanta i neokantystów przedstawiało ogromną wartość. Pytanie o powinność nie kierowało rozwojem myśli Jaspersa. W tym sensie nie można go wliczyć do grona moralistów. Liberalny etos humanizmu zawiera jednak, zdaniem Salamuna, moralizujący wymiar, znajdujący swój wyraz w apelatywnym charakterze filozofii Jaspersa. Innym nie dającym się przecenić motywem jego myśli posiadającym moralizujące ostrze jest krytyka traktowania wszelkich przejawów życia jako dającej się poznać całości, jedności i totalności, która siłą rzeczy prowadzi, zdaniem Salamuna, do krytyki ideologii. Ideologia zaś przeszkadza w budowaniu filozoficznego światopoglądu. Jeśli zatem Jaspers wskazywał drogę do tego, co jest bardziej realne od ideologii, to ostatecznie nie wprost opowiedział się za porządkiem moralnym, nawet jeśli go nie ustanawiał i niczego w tym względzie nie przesądzał.

Po wykładzie Salamuna padło wiele pytań. Jedną z najbardziej dyskutowanych kwestii był problem połączenia dwóch przeciwstawnych sobie tendencji filozofii Jaspersa. Składają się na nie z jednej strony, duchowa arystokracja, o istnieniu której świadczy fakt, że egzystencjalna komunikacja wydarza się zawsze tylko między dwojgiem przygotowanych do tego ludzi. Z drugiej strony, Jaspers chciał oddziaływać i to nie tylko na swoich uczniów – wybrańców, lecz na masy, na całe społeczeństwo. Wskazuje na to udział w projektach popularyzujących filozofię – w odczytach radiowych, wywiadach i programach telewizyjnych. W podobnym duchu spojrzeć należy na jego ideę światowej filozofii, której założeniem jest m.in. to, aby ludzie w swoim działaniu byli świadomi filozoficznych założeń, które leżą u jego podstaw. Pytano więc, czy dzisiaj w dobie uniwersytetu nastawionego na kształcenie masowe można zdemokratyzować duchową arystokrację, czy można z tej dwuznaczności, uwidaczniającej się również w filozofii Jaspersa, na początku XXI wieku uczynić jakąś wartość, a jeśli tak, to w jaki sposób to robić. Salamun nie odpowiedział wprost na tak postawione pytanie. Zwrócił natomiast uwagę na fakt, że człowiek, zdaniem Jaspersa, posiada w sobie sprzeczności. Jaspers nie starał się harmonizować tych wpisanych w ludzki byt przeciwieństw. Brał je za oczywistość.

Dorota Barcik